logo

logo

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Walka z trądzikiem i to jak skuteczna :D ! .



Dobry wieczór ; * . Większość z Wam pewnie śpi lub jest czymś zajęta, ja natomiast z tego, iż nie mogę spać piszę do Was ten post ; )) . Same wiecie jakie My kobiety jesteśmy ciekawskie :D . Zmierzając do postu , byłam ciekawa czy to co chcę Wam przedstawić będzie działało . I co? Sprawdziłam. Więcej na dole ; d .

Potrzebujemy :

Pomarańcza ,

Wodę ,

Tarkę .


Tarkujemy pomarańcza , ponieważ jest nam potrzeba sama skórka . Kiedy do naczynia potarkujemy już jakąś część zalewamy to odrobiną wody . Tak by obierki mogły się lekko namoczyć .Nie czekamy , to co powstało nakładamy na twarz . Wiem, ciężko jest , bo te obierki spadają . Najlepiej jak się położymy a na siebie położymy ręcznik ;P . Ja także próbowałam ten sok z obierkami nakładać na wacik i tak trzymać w tych miejscach gdzie mam zaskórniki i także to pomagało . Moja ciekawość była wielka, bo stwierdziłam sobie , co mają pomóc obierki z wodą ? . Cóż , muszę przyznać ,że się pomyliłam .










Zacznijmy od początku. Kiedy próbowałam to nałożyć na twarz to zaczęło mi to spadać , ale jakoś się udało . Siedząc tak z tym czymś na buzi poczułam mocne pieczenie . Pomyślałam, że posiedzę jeszcze chwilę i to zmyję . Kiedy już tak bardzo zaczęło piec , zmyłam. Kiedy zobaczyłam swoją twarz byłam w szoku , była strasznie czerwona a wszystkie miejsca gdzie ta „ maseczka ”została położona zaczęły mnie piec ,uczucie nieprzyjemne. Pomyślałam sobie ,że być może te czerwone plamy mi nie zejdą . W pewnej chwili myślałam, że zacznę płakać . Otóż , gdy poczekałam chwilę wszystko zaczęło wracać do normy . Zaczerwienienia zaczęły znikać a ja widziałam wielki efekt . Kiedy popatrzyłam na miejsca gdzie obierki zostały położone byłam zdziwiona, że takie coś tyle zdziała . A więc przejdźmy do konkretu . Maseczka spowodowała ,że większość wągrów została usunięta . Pory zostały „ otworzone „ i muszę przyznać, że łatwo było usunąć wągry . Twarzy była miękka , oczyszczona a także zaczerwieniona. Po tej „ maseczce „ i oczyszczaniu twarz zmyłam płynem micelarnym i położyłam krem. Z pewnością jeszcze nie raz zrobię sobie tą „ maseczkę”. Jest skuteczna i widać efekty , świetnie oczyszcza . Jest ona przeznaczona dla osób borykającymi się z wągrami . Osoby o cerze tłustej , mieszanej jak najbardziej mogą jej używać ; )) . POLECAM! 


Czy Wy także tak eksperymentujecie ? Może to co ja opisałam jest Wam znane ? ; )) . 

Wesołych , radosnych i spokojnych Świąt ! ; **



Subscribe to Our Blog Updates!




Share this article!

33 komentarze:

  1. Nie dla skóry wrażliwej i można sobie na prawdę bardzo zaszkodzić. Równie dobrze oczyszczają maski glinkowe, szczególnie glinka czarna, a nie podrażnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej glinka różowa i biała oczyszcza :)) czarna tylko delikatnie oczyszcza bardziej absorbuje nadmiar sebum .

      Usuń
    2. Bardzo polecam glinki !! Mam cerę problematyczną i jako jedyne dobrze się u mnie sprawdzają ;-)

      Usuń
  2. Samej skórki z pomarańczy nie próbowałam stosować jako maseczki, ale na pewno sprawdzę jak na mnie działa, tym bardziej, że moja skóra jest raczej mało wrażliwa na takie wynalazki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym się bała, mam chyba zbyt wrażliwą skórę na takie eksperymenty :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj to nie dla mnie :P Umarlabym jakby spuchla mi twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsze co rzuciło mi się oczy gdy zobaczyłam Twój post to oczywiście tytuł, oraz słowo 'tarka' - hehe a tym samym tarka na trądzik? Jak to.. ;) Dlatego trzeba czytać posty i to co pisze druga osoba by wiedzieć o co chodzi :) a Tego sposobu na szczęście próbować nie muszę, trądzik u mnie był bardzo bardzo mały i to kilka lat temu :) Zapraszam na DIY u mnie ;)) Obserwuję Twój blog z przyjemnością :* Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  6. fajny pomysł. mam sokowirówkę. mogę wykorzystać odpady z pomarańczy po wyciśnięciu soku.
    myślę, że można nadadzą się też inne cytrusy

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja się sama bym w życiu nie odważyłam na takie eksperymenty, a już wiem, że i ta maska nie jest dla mnie. Potrzebuję czegoś równie dobrze oczyszczającego i otwierającego ale nie podrażniającego.

    OdpowiedzUsuń
  8. powiem szczerze, że tego nie znałam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie domowe przepisy :) Ten kiedyś na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. OOO kiedyś będzie trzeba wypróbować ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. ♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡
    Świetny post :)! Uwielbiam Twój styl pisania ;)!
    Zapraszam:
    mystersdaria.blogspot.com
    Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj, a z pewnością zrobię to samo ;)
    ♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawi mnie ta maseczka :) Jak się odważę to ją wypróbuję i dam znać jak u mnie zadziała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak coś to czekam , jestem ciekawa jak u Ciebie się sprawdzi ;)) .

      Usuń
  13. nigdy o tej maseczce nie słyszałam ,na pewno kiedyś spróbuję .

    OdpowiedzUsuń
  14. Z chęcią wypróbuje. Mam nadzieje że i na mnie podziała.

    OdpowiedzUsuń
  15. nie wiem czy przetrwałabym to uczucie pieczenia...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawe. Nie wiedziałam, że sama skórka z pomarańczy może aż tak zadziałać na skórę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie słyszałam dotąd o niej, ale chętnie wypróbuję :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie słyszałam nigdy o takim sposobie ;p szkoda że nie dodałaś zdjęć przed i po, jestem ciekawa tego efektu, ale troche boję się na sobie wypróbować ;p

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam jak ktoś daje własne przepisy na bloga, sama jestem bardzo za wykorzystaniem surowców naturalnych w kosmetyce, ukończyłam nawet szkolenie z tego zakresu i w swoim salonie mam zamiar przeprowadzać zabiegi na własnoręcznych kosmetykach i uczyć kobietki pielęgnacji domowej w tym zakresie.Bardzo fajny blog i z miłą chęcią Cię zaobserwuję :) jeżeli masz ochotę zapraszam serdecznie do siebie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. to już wiem, że dziś kupię pomarańcze :)

    OdpowiedzUsuń
  21. MUSZĘ ale to MUSZĘ to wypróbować !!! :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nie odważyłabym się na takie eksperymenty :) No chyba, że ktoś widzi po takich kuracjach jakieś pozytywne efekty :) Bardzo ciekawy sposób, tylko nie wiem czy sprawdziłby się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawy sposób :) Lubię takie eksperymenty :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie słyszałam o takiej maseczce. Jestem ciekawa jej efektów, ale nieco boję się tego pieczenia i podrażnienia skóry ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie próbowałam, ale spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę wypróbować, ciekawe czy pozytywnie zadziała na moją skórę? ;P
    Pozdrawiam i zapraszam na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawa maseczka. Może w końcu coś da się zrobić z moją twarzą :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nominowałam Cię do Liebster Award. Będzie mi bardzo miło, jeśli weźmiesz udział w zabawie. Szczegóły:
    http://poszukiwaczkapiekna.blogspot.com/2014/05/liebster-award-zostaam-nominowana.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na blogu oraz pozostawienie komentarza ;) . Proszę żeby nie pisać " Obserwujemy ? " , zawsze docieram do każdego bloga ;) .

Return to top of page
Powered By Blogger | Design by Genesis Awesome | Blogger Template by Lord HTML